Dzisiaj wam opowiem o smutku. Ja jestem zazwyczaj wesoła ale mam też chwile smutku. Dzisiaj mam taką chwilę więc postanowiła napisać jak ja się w tedy czuję... Nie przedłużając zaczynajmy!
Ja gdy jestem smutna lubię z kimś porozmawiać, popłakać lub podpiąć słuchawki do telefonu, włączyć muzykę i odciąć się od świata totalnie... Niektórzy wolą się okaleczać. Smutek są to takie chwile słabości, załamania które są u mnie często, ale staram się uśmiechać aby nikt tego nie zauważył... Gdy jestem sama lubię przemyśleć sobie wszystko. Nie chcę tu mówić co przeszłam i co przechodzę. Są osoby które od razu zauważą że jest coś nie tak. Najgorsze jest to, że smutek wywołują też moi najbliżsi i nie mówię tu o przyjaciółkach, tylko o rodzinie. Mam radę dla osób takich jak ja czyli po prostu smutnych... Nie ukrywajcie smutku bo w końcu wybuchniecie płaczem. Lepiej jest o tym porozmawiać z jakąś przyjaciółką/przyjacielem lub nawet rodzicami.Niektórzy jeżeli poczują się lepiej mogą zapalić świeczkę, też tak czasami robię. Posłuchajcie muzyku lub po prostu wyjdźcie na spacer. Mam nadzieję, że rady z mojego własnego doświadczenia wam pomogą.
Przepraszam że dzisiaj taki ponury post ale nie miałam pomysłu na nic innego ponieważ dzisiaj się czuję tak jak wskazuje tytuł posta.
Kolejny post powinien się ukazać jutro.
Pa!

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz